Vista no fun

Koleżance Hance do nowego laptopa na Viście nie działała stara drukarka. Problem drukarki został rozwiązany, ale przy okazji miałam okazję pobawić się Vistą i nabrać przekonania, że jeśli miałabym kupować nowego kompa, a nie byłoby już możliwości nabycia XP, to przesiadłabym się na maca.

Vista = kolorowa skórka nie w moim guście + bajery z maca + rozbabrane jądro. Samych opcji dla wyłącz jest bodajże z sześć. ZU (w tym przypadku Hania, właścicielka laptopa) musi rozwiązywać zagadki pt. co jest czym.

Mnie zaś kompania Vista + IE7 naraziła się tym, że sypie formatowanie nagłówka niniejszego bloga i że teraz czeka mnie uciążliwa praca naprawcza >:

Słowniczek ZU > Trackback

Trackback to automatyczne powiadomienie dla autora tekstu umieszczonego w necie, że ktoś linkuje do napisanych przez niego materiałów. Czyli coś w rodzaju przypisu automatycznie zlinkowanego z bibliografią. WordPress ma to “wbudowane”. Opiszę na realnym przykładzie.

Kiedy zaczęłam się bawić WordPressem, znalazłam fajną wtyczkę “typograficzną” autorstwa Yaal. Zainstalowałam ją i wspomniałam o tym w poście pt. “WordPress” — testy” , umieszczając tam link do bloga Yaal. Po kliknięciu tego linka otworzy Ci się strona Yaal, na której wśród komentarzy znajdziesz “zacytowany” automatycznie fragment mojego posta “WordPress” — testy” na ZU blogu (oczywiście z linkiem zwrotnym). W ten sposób Yaal wie, że ktoś napisał coś o niej/ o jej stronie, a klikając w zwrotny link może się upewnić, co konkretnie.

PHP dla humanistów

Z podręcznika “Heliona”:

Operatory pre- i postinkrementacji (++) i dekrementacji (–) są podobne do operatorów += i -=, występują jednak pewne różnice.

Zważmy, że fragment ten występuje już na stronie 52 książki, a zatem ZANIM czytelnik na dobre się wdroży. Zresztą autorzy wyraźnie kierują się do innej grupy docelowej, a mianowicie osób, które znają inne języki programowania (“Sposób ten działa identycznie jak w C”).

Może inaczej…

“PHP jest językiem skryptowym działającym po stronie serwera. (…) jest interpretowany przez serwer WWW i tworzy HTML lub inne wyniki, które zobaczy odwiedzający”. Słowem, jeśli otworzysz w przeglądarce źródło strony tego bloga, chociaż jest napisany w PHP, zobaczysz tylko HTML. Podobnie nie możesz przetestować PHP bez serwera (chyba że użyjesz substytutu w postaci np. Krasnala). Przyjmijmy, że masz serwer.

PHP jest sympatyczny. Udowodnię to na przykładach. Utwórz nowy plik w jakimkolwiek edytorze tekstu, nazwij go “phpinfo.php” i wklej do niego ten kod:
<?php echo phpinfo(); ?>

Właśnie napisałeś pierwszy kod w PHP! Poznasz go po znacznikach <? ?>
Teraz wrzuć plik FTP-em na serwer do głównego katalogu i w przeglądarce wpisz adres dokumentu:

nazwaserwera.nazwahostingu.pl/phpinfo.php

Widzisz tę sążnistą tabelkę? Teraz wiesz już wszystko o ustawieniach Twojego serwera! Nieważne, że połowy nie rozumiesz. Nie musisz! Pomyśl za to, jaki to oręż w rozmowach z hostingodawcą! (ta doskonała recepta pochodzi z opensolution.org)

Uwaga: ustawienia dla poszczególnych domen mogą się różnić od tych dla “całego” serwera. Poprosiłam ongiś Light Hosting o ustawienie Register Globals off dla Joomli, bo wyskakiwał mi ostrzegawczy komunikat, że ze względów bezpieczeństwa należy je zmienić. Kiedy wgrałam plik phpinfo.pho zarówno do głównego katalogu, jak i do katalogu domeny, na której stoi Joomla, i otworzyłam oba w przeglądarce, tabelki w tym punkcie się różnią.

tbc