Dzwonek z wieży do pacierzy

Mieszkam w dzielnicy Albisrieden, cichej mieszkaniówce seniorów, gdzie życie płynie ustalonym rytmem, wyznaczanym – jak w średniowieczu – przez dzwony z wież kościelnych. Kościoły są tutaj co najmniej trzy, w tym dwa tuż obok mnie (wieżyczkę ewangelicko-reformowanego widzę nawet z okna sypialni), przy czym najwyższą dzwonnicę i najgłośniejsze dzwony ma katolicki kościół św. Konrada (wiem, na co idzie mój wyznaniowy podatek!).

Zasadniczo nie jestem nigdy pewna, z KTÓREJ wieży dzwony słyszę, ale regulują one moje życie następująco: w tygodniu dzwonią mi o 7:00 na pobudkę (powoli przestaję korzystać z budzika w komórce), w niedzielę o 10:00 na mszę. A konkretnie, zaczynają bić kilka minut przed dziesiątą, tak że wystarczy wyjść z domu z pierwszym biciem dzwonów, żeby przy ich ponaglającym akompaniamencie dotrzeć punktualnie do kościoła.
window-ref-kirche-tower st-konrad-tower

Co wychodzi cenowo jak w Polsce

  • Piwo Löwenbräu w COOP: 0,95 CHF / puszka = 3,8 PLN
  • Bułeczki z czekoladą (marki supermarketowej) w COOP:  3,20 CHF / 8 sztuk = 12,8 PLN
  • Białe wino ze średniej półki w COOP: 4,95 CHF / litr = 19,80 PLN

TBC

 

Co można kupić za franka

  1. Główkę czosnku: 0,85 CHF
  2. Opakowanie wacików (marki supermarketowej): 0,70 CHF
  3. Półlitrową puszkę piwa Löwenbräu: 0,95 CHF
  4. Musztardę w tubce (marki supermarketowej): 0,70 CHF
  5. Duże opakowanie makaronu (marki supermarketowej): 0,90 CHF
  6. Bułeczkę typu lepsza kajzerka, sprzedawaną na sztuki: 0,85 CHF