PHP dla humanistów

Z podręcznika “Heliona”:

Operatory pre- i postinkrementacji (++) i dekrementacji (–) są podobne do operatorów += i -=, występują jednak pewne różnice.

Zważmy, że fragment ten występuje już na stronie 52 książki, a zatem ZANIM czytelnik na dobre się wdroży. Zresztą autorzy wyraźnie kierują się do innej grupy docelowej, a mianowicie osób, które znają inne języki programowania (“Sposób ten działa identycznie jak w C”).

Może inaczej…

“PHP jest językiem skryptowym działającym po stronie serwera. (…) jest interpretowany przez serwer WWW i tworzy HTML lub inne wyniki, które zobaczy odwiedzający”. Słowem, jeśli otworzysz w przeglądarce źródło strony tego bloga, chociaż jest napisany w PHP, zobaczysz tylko HTML. Podobnie nie możesz przetestować PHP bez serwera (chyba że użyjesz substytutu w postaci np. Krasnala). Przyjmijmy, że masz serwer.

PHP jest sympatyczny. Udowodnię to na przykładach. Utwórz nowy plik w jakimkolwiek edytorze tekstu, nazwij go “phpinfo.php” i wklej do niego ten kod:
<?php echo phpinfo(); ?>

Właśnie napisałeś pierwszy kod w PHP! Poznasz go po znacznikach <? ?>
Teraz wrzuć plik FTP-em na serwer do głównego katalogu i w przeglądarce wpisz adres dokumentu:

nazwaserwera.nazwahostingu.pl/phpinfo.php

Widzisz tę sążnistą tabelkę? Teraz wiesz już wszystko o ustawieniach Twojego serwera! Nieważne, że połowy nie rozumiesz. Nie musisz! Pomyśl za to, jaki to oręż w rozmowach z hostingodawcą! (ta doskonała recepta pochodzi z opensolution.org)

Uwaga: ustawienia dla poszczególnych domen mogą się różnić od tych dla “całego” serwera. Poprosiłam ongiś Light Hosting o ustawienie Register Globals off dla Joomli, bo wyskakiwał mi ostrzegawczy komunikat, że ze względów bezpieczeństwa należy je zmienić. Kiedy wgrałam plik phpinfo.pho zarówno do głównego katalogu, jak i do katalogu domeny, na której stoi Joomla, i otworzyłam oba w przeglądarce, tabelki w tym punkcie się różnią.

tbc

Diabeł tkwi w szczegółach: px, pt

Każdą stronę staram się przetestować na kilku przeglądarkach. IE6, IE7, FF i Opera — niestety tylko na PC. Dorwałam wreszcie maca i co się okazało? Firefox na macu kaprysi. Dobre dwa dni zajęło mi dojście, gdzie tkwił błąd.

Założenie projektowe było takie, że w portfolio pod aktywną zakładką (tekstowe menu poziome) wyświetla się czerwona kropeczka. W Firefoksie na Macu też się wyświetlała, a jakże, ale z przesunięciem w prawo! Jednym słowem, nie było do końca jasna, w której zakładce jesteśmy. Uwaga: na tym samym kompie, na Safari, wszystko w porządku.

Po bliższym przyjrzeniu się zjeżdżającej kropeczce stwierdziłam, że ona akurat jest na swoim miejscu – problem leży w menu, które w różnych przeglądarkach ma różną wielkość wyświetlania (tekstu).

Gdzie tkwiło zło?

  1. W zewnętrznym pliku CSS miałam dwa (a nawet trzy) razy zdefiniowany format felernego tekstu – najpierw dla diva, potem dla linka (zwykłego i w stanie hover). Usunęłam dublujące się zapisy.
  2. W plikach była prawdziwa żonglerka miarami: raz px, raz pt. Dla menu zmieniłam jednostki z punktów na piksele.

No i wszystko zadziałało prawidłowo. Ha! Niby wiem, że diabeł tkwi w szczegółach, ale żeby w takich?

PS Oczywiście to chwilowe zwycięstwo nic nie znaczy, za chwilę otworzę stronę jeszcze gdzieś indziej i znowu coś wyskoczy… Ech…

O hostingu ludzkim językiem

Kiedy ZU zechce założyć sobie pierwszą stronkę www i poszuka w Google opinii o hostingach, znajdzie bardzo dużo pożytecznych informacji – tyle że większość w żargonie.

A VPS są na plesku (bleeee..) [..] Nie dało by się go zastąpić WHMem?

pomimo rozproszonego monitorowania z kilku ( z 3 dla scislosci) DC mam ostatnio duzo padow

(cytaty z forum Webhelp).

Spróbuję opisać tu to, czego się nauczyłam, żeby oszczędzić innym drogi przez mękę. Będę dopisywać punkty, jak coś mi się przypomni albo dokonam jakiegoś odkrycia 😉

1. Na początek zajrzyj tu, to zbiorczy topic na forum Webhelp, z listą firm oferujących hosting i linkami do opinii o nich. Pewne kwestie są zrozumiałe dla wszystkich. Jeśli ktoś pisze, że firma x nieoczekiwanie znikła albo nie odpowiada na maile = eliminacja. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia do szybkości reakcji hostingodawcy na problem/pytanie = czerwona lampka.

2. Niby oczywiste, ale dla mnie takie kiedyś nie było 😉 : możesz mieć domenę wykupioną w jednej firmie i “posadzić” ją na serwerze kupionym w innej. Wychodzi korzystnie finansowo, bo możesz polować na promocje cenowe w różnych firmach.

3. Masz hosting = masz konto pocztowe. Swoją skrzynkę możesz otwierać w przeglądarce. Uwaga: różne firmy oferują różne “mechanizmy” poczty. Różnica w estetyce między Active Mail a SquirrelMail jest tak powalająca, że przez to poważnie się zastanawiam nad zmianą hostingu 😀

Active Mail SquirrelMail

4. W specyfikacji ofert hostingowych widnieje pozycja “liczba baz SQL”. ZAZWYCZAJ jest limitowana. I tu uwaga: bazy SQL są podstawą działania blogów na WordPressie, portali na Joomli itp., czyli większości dynamicznych witryn – większości, bo są też rozwiązania nie wymagające bazy SQL, np. Quick.cms. Zwykle jednak jedna dynamiczna witryna = jedna baza SQL. Sama szybko osiągnęłam limit (i tak całkiem przyzwoity, bo 5), nie wyobrażam sobie hostingu z JEDNĄ bazą.

5. Podobnie bywa limitowana liczba domen i subdomen. I znowu: jeśli chcesz porobić wiele witryn, oceń, jaki limit Ci pasuje. Zważ, że czasem liczbę przewidywanych subdomen trzeba liczyć podwójnie: z www i bez www.

6. Nazewnictwo kont pocztowych. Na większości serwerów, jeśli chcesz mieć dwie różne skrzynki na dwóch różnych domenach, musisz dać im inne pierwsze człony nazwy (przed @). Dla serwera nie liczy się bowiem w tym momencie nazwa domeny, ale nazwa serwera: skrzynkę buba@firmajedna.pl i buba@firmadruga.pl serwer odczytuje jako jedną i tę samą. Jakby co, trzeba firmę dopytać.